Na pierwszy, inauguracyjny wpis, wypada wybrać coś wyjątkowego. Tak się składa, że właśnie czymś takim jeżdżę. Jest małe, niebieskie, przyspiesza jak rakieta i tak mocno kręci ludzkimi gowami, jakby miało pilota do każdej szyi. Powiem więcej. Istnieje szansa, granicząca z pewnością, że gdy nadjedzie, też się za nim obejrzysz!

Kiedy pierwszy raz do Tego wsiadłem, od [...]

Kontynuuj czytanie...